top of page

Trener od Emocji

Tak właściwie to Neuroscience and epigenetics trainer of emotions.

Jeszcze dokładniej - przyszły trener, bo certyfikację kilka chwil temu zacząłem i mam nadzieję, już niedługo doprowadzę do skutku.

O co tak właściwie chodzi?

Chodzi o to, że na każdego z nas składają się pewne elementy, które wielu z nas rozdziela i myśli, że jedne nie mają wpływu na drugie. 
Mam tu na myśli naszą psychikę, emocjonalność, duchowość i sferę fizyczną. 

To rozdzielenie, mimo że mocno zakorzenione w naszym społeczeństwie, delikatnie mówiąc nie jest prawdziwe.

Nasze emocje, to co przeżywamy w swojej warstwie mentalnej ma bezpośrednie przełożenie na impulsacje układu nerwowego, a ta z kolei wpływa np. na dystrybucje hormonów w naszym organizmie decydujących o tym jak działają narządy naszego ciała. Ten przykład to zaledwie wierzchołek całego tematu psychosomatyki, który na przestrzeni ostatnich miesięcy staje mi się coraz bliższy.

Mózg na dłoni
Logo EmocjiMoc

Certyfikacja

W związku z moimi doświadczeniami w tym temacie oraz przekonaniem, że każdego klienta warto i należy traktować indywidualnie i możliwie całościowo (holistycznie) podejść do jego zdrowia zacząłem szukać wiedzy na temat pracy także w warstwie emocjonalnej. 

Tak poznałem Beatę Kaczor, Dyplomowaną Trenerkę Mentalną od Emocji i nie dość, że zacząłem poznawać i pracować nad swoimi blokadami emocjonalnymi to zacząłem się u niej szkolić ; ) 

Dziś jestem uczestnikiem certyfikacji Nueroscience and epigenetics trainer of emotions i dążę do tego, żeby już niedługo samemu móc szkolić z obsługi emocji, a w "międzyczasie" wzbogam moją praktykę o wszystko to czego się w jej toku uczę.

 

Beata otworzyła też autorską platformę on-line do pracy z emocjami emocjimoc.pl, która też bardzo polecam

bottom of page